sobota, 10 maja 2014

Mój pierwszy raz... TRENING NORDIC WALKING.

Na ten trening czekałam właściwie już od momentu, kiedy w głowie urodził się pomysł, że mam ochotę spróbować czegoś nowego w moich ciążowych treningach- nordic walking, o którym możecie poczytać tutaj. Kijki kupione, czekałam tylko aż mama przywiezie je do Poznania (kijkuje od dawna, więc poprosiłam ją o wybór odpowiednich :) ). Kiedy wpadły w moje ręce od razu poszłyśmy w pierwsza wspólna trasę :)


Pierwsze kroki poczynione! Szkoda, że nie widziałyście moich nieskoordynowanych ruchów :D Nie mogłam opanować śmiechu, szczególnie wtedy, gdy potykałam się o własne nogi i kilki :D .



Ale słuchajcie, tak łatwo się nie poddałam! Mniej więcej w połowie naszej zaplanowanej trasy udało się i zaczęłam zapieprzać jak mały samochodzik :D Z każdym pokonanym krokiem podobało mi się coraz bardziej :D I powiem wam szczerze, że załapałam bakcyla.
Byłam małym niedowiarkiem i z przymrużeniem oka podchodziłam do tego rodzaju treningów i bardziej traktowałam to jako zabawę. Ale na ostatniej prostej poczułam, że wbrew pozorom to był porządny trening. Nogi ewidentnie wchodziły mi do tyłka, a bicki drżały przy każdym ruchu kijkiem.


Z ręką na sercu, tak zajebiście dawno się nie czułam :D .Nie ma nic lepszego niż trening na świeżym powietrzu. Nareszcie poczułam się wolna, mogłam do woli delektować się pełną wiosny, na każdym kroku zachwycałam się zapachem kwitnących drzew, krzewów i świeżo skoszonej trawy. Same widzicie jakiego mam banana na twarzy :D Maluszkowi tez się podobało, nie szczędził mi kopniaków <3


Mimo, że to był porządny trening, nie czułam wielkiego zmęczenia. W drodze powrotnej zahaczyłam o mój ulubiony sklep po świeże produkty na posiłek potreningowy :)


Specjalnie dla mojego 5-letniego urwisa (bo dzielnie pokonywał z mama i babcią 6 km na hulajnodze- dumna ja <3) zrobiłam smoothie truskawkowo-bananowe z sokiem z granatów, który wybitnie podkreśla smak truskawek :)


A na kolację potreningową zrobiłam pastę twarogową z jajkiem z przepisu Lekkiego brzusia  :
(przepis znajdziecie tutaj)


Cholera było tak dobre, jak mój trening :D

Kolejny trening kijkowy już dziś po pracy :D Robię bye bye tramwajowi i śmigam do domu na piechotę :) Już przebieram nogami i gdybym mogła skakałabym jak dziecko! I'm lovin it <3

10 komentarzy:

  1. smoothie truskawkowo-bananowe z sokiem z granatów :O CHCĘ!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No problemo! Wskakuj na hulajnogę, a ja Ci ukręcę :D

      Usuń
  2. To smoothie poproszę na wynos:D

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie probowalam nordic walking :) wyglada na fajna zabawe :D tak jak Ty uwielbiam cwiczyc w kolorowych strojach... jestem ciekawa tego soku z granatow ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja! Jestem zachwycona Twoim zachwytem i energią! :D Podesłałam Twój blog mojej kuzynce, która od niedawna jest w ciąży, też będzie Fit-Mamuśką ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie, że odnalazłaś się w kijkowaniu! No i wynik powalił mnie na kolana :) Super kijkowa Anett <3

    OdpowiedzUsuń
  6. super, tak tzrymaj:) kibicuje wsyztskim optymistom, a narzekającym pesymistom polecam kabanosy z reklamy Kani widzielsicie? hehe podobno pomagają na marudzenie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie wyglądasz :) Kwitniesz :) Optymistki są ładniejsze !

    OdpowiedzUsuń
  8. Koktajl z dodatkiem soku z granatów bomba!!! dzięki za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kijkowanie coś wspaniałego i przyjemnego, szybko też pomaga spalić tkankę tłuszczową :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Twój komentarz :)

Aktywni w tej chwili :)