Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trening. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trening. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 lipca 2016

"Jeśli jesteś sobą, nie masz konkurencji"


"Jeśli jesteś sobą, nie masz konkurencji".

Jesteś szczupła czy gruba, młoda czy stara, blondyna czy ruda, bogata czy biedna, masz rodzinę czy jesteś singlem, nie ma to najmniejszego znaczenia! ! !
Wiesz co tak naprawdę się liczy?
Bycie sobą 💙

Pieprz rekordy, obwody, wagę innych !!! Przecież to żaden wyścig!
Uśmiechaj się wtedy, kiedy Ty masz na to ochotę, marudź jeśli masz potrzebę. Do cholery jesteś tylko człowiekiem. Nikt nie ma prawa narzucać nam swoich racji.
Trenuj to, co sprawia Ci największą przyjemność. Wtedy, kiedy chcesz.
Dlaczego nie gonię Cię, kiedy leżysz na kanapie? Ponieważ to są Twoje wybory. To Ty decydujesz jak wygląda Twój dzień, Twoje życie. Żyj po swojemu.

Jeśli jednak wybierzesz życie fit, zaczniesz trenować, zdrowo się odżywiać pamiętaj, żeby pokonywać tylko i wyłącznie swoje słabości. Ciesz się każdym, nawet najmniejszym sukcesem. Jeśli nie masz wsparcia, tutaj na pewno go znajdziesz. Pisz, jeśli masz ochotę. Razem będziemy cieszyć się z każdego zrobionego treningu, każdego zjedzonego posiłku, każdego szalonego planu i każdego marzenia. 💙


Jestem tutaj, żeby inspirować! Nie bądź nikim innym! Bądź sobą!

piątek, 19 września 2014

A po bieganiu... buziak w spocone czółko.

Cały dzień się zastanawiałam: Kto dziś zakosił słoneczko, a w zamian zostawił deszczowe chmury ;) ?!
Nie luuuubię tego :/ Marudziłam, przeklinałam i niemalże wąwóz wydeptałam między kanapą a oknem, żeby sprawdzić, czy przypadkiem właśnie teraz nie przestało padać. Ale gdzie tam! Wściekłą jak osa przebrałam się w strój biegowy, no może prawie biegowy ;) , bo na bieg w kaloszach jeszcze się nie odważyłam :P
Poszłam na spacer. Oczywiście nadal wierząc, że pewnie zaraz wrócę do domu zmienić buty :)





Przewietrzyłam głowę, pooddychałam świeżym powietrzem (no powiedzmy ;) ) i ...
w jednej chwili, kiedy zobaczyłam balkon pasjonata kwiatów zrozumiałam, że przecież mojej pasji żaden deszcz nie straszny :) Baaa.... Dawniej biegałam w deszczu i nawet przez chwilę nie byłam wkurzona, że kapie mi na głowę. Tak naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych. Wiem, wiem... Nerwus ze mnie... Taki lajf ostatnimi czasy...

sobota, 10 maja 2014

Mój pierwszy raz... TRENING NORDIC WALKING.

Na ten trening czekałam właściwie już od momentu, kiedy w głowie urodził się pomysł, że mam ochotę spróbować czegoś nowego w moich ciążowych treningach- nordic walking, o którym możecie poczytać tutaj. Kijki kupione, czekałam tylko aż mama przywiezie je do Poznania (kijkuje od dawna, więc poprosiłam ją o wybór odpowiednich :) ). Kiedy wpadły w moje ręce od razu poszłyśmy w pierwsza wspólna trasę :)


Pierwsze kroki poczynione! Szkoda, że nie widziałyście moich nieskoordynowanych ruchów :D Nie mogłam opanować śmiechu, szczególnie wtedy, gdy potykałam się o własne nogi i kilki :D .

wtorek, 6 maja 2014

Zamiast marudzić TRENUJĘ!!! ...bo ciąża to nie choroba... #plan treningowy w drugim trymestrze ciąży.

Być może niektóre z Was, w mojej sytuacji, już dawno położyłyby się na kanapie i czekały na poród.
Nie ja. Bez swojej pasji stałabym się zrzędliwą, uszczypliwą, nieszczęśliwą babą w ciąży.
Zamiast narzekać na swoje niedoskonałości robię trening, staram się zdrowo odżywiać. Walczę!
Walczę z głową, ponieważ w moim przypadku 110% każdego dnia nie ma racji bytu. Mogę dźwigać zaledwie 20% obciążenia sprzed ciąży, kontrolować puls, by nie przekraczał 140 uderzeń na minutę. Nie mogę biegać, nie mogę skopać sobie tyłka porządnym treningiem (nad czym ubolewam). Ale szukam złotego środka, by po wyjątkowych 9 miesiącach być z siebie cholernie dumna.

O swoich treningach

niedziela, 4 maja 2014

SMOOTHIE, czyli moja miłość potreningowa: # malinowo-bananowe, # truskawkowe-bananowe, # arbuzowo-bananowe

Moja miłość do owoców nie zna granic, dlatego kiedy zacznie się sezon na owoce, ogarnie mnie pełne szaleństwo (jestem tego pewna ).
W poprzednim sezonie kombinowałam na wszelkie sposoby, postaram się poszukać moich fot w komie i wrzucić kolejne propozycje, tymczasem dziś pokażę Wam moje dzisiejsze różowe kombinacje .

"Smoothie to zmiksowany i schłodzony napój na bazie owoców, o gęstej i kremowej konsystencji.
Najczęściej przygotowuje się je miksując świeże owoce lub gotowe produkty typu smoothie z lodem aż do uzyskania gładkości. Dopuszcza się także dodawanie innych składników: syropów smakowych, jogurtów, mleka, miodu itp."

Możliwości jest znacznie więcej, wszystko zależy od naszej kreatywności. Najczęściej owoce miksuję z jogurtem naturalnym, mlekiem, dodając siemię lniane, płatki owsiane, miód (w zależności od rodzaju owoców). Ale równie dobrze możemy zrobić taki koktajl witaminowy/shake proteinowy na bazie kefiru, maślanki, chudego twarogu, ryżu. Niektórzy nawet dodają surowe jaja (nie próbowałam i raczej na taką wersję się nie pokuszę, tym bardziej teraz, kiedy surowe jaja są dla mnie produktem zakazanym).

Taki posiłek idealnie sprawdza się po treningu (dostarcza nam białko, tłuszcz i węglowodany), na śniadanie lub do wypicia między posiłkami.

Dzieciaki je uwielbiają



Smoothie malinowo-bananowe:

  garść malin świeżych lub mrożonych, ( idealnie oczyszczają z niestrawione resztki pokarmowe, maleńkie pestki pomogą pozbyć się trucizn z organizmu, maliny dodają energii i poprawiają samopoczucie )
  mały banan (jeden z najbardziej energetycznych owoców. Ma do 20% cukrów i tryptofan – aminokwas, który przekształca się w serotoninę odpowiedzialną m.in. za dobre samopoczucie )
  3 łyżki jogurtu naturalnego (najlepiej z mleka pasteryzowanego)
  1/4 szklanki mleka
  1 łyżka miodu (energia w czystej postaci )



Smoothie truskawkowo-bananowe:
  kilka truskawek świeżych lub mrożonych (zawierają enzymy, które spalają tłuszcz i przygotowują do organizm do trawienia, nawilżają i odżywiają skórę)
  1 mały banan
  3 łyżki jogurtu naturalnego
  1/4 szklanki mleka



Smoothie arbuzowo-bananowe:
  kilka kawałków arbuza (to prawda, ze posiada wysoki indeks glikemiczny, ale w połączeniu z białkiem, tłuszczem (jogurt) lub węglowodanami (płatki owsiane) znacznie obniża jego IG, sok z arbuza wypity po treningu może złagodzić zakwasy )

  1 mały banan
  3 łyżki jogurtu naturalnego
  1/4 szklanki mleka







 Nie pozostaje nic innego jak trenować i pić ☺


poniedziałek, 28 kwietnia 2014

JAK SKUTECZNIE ZMOTYWOWAĆ SIĘ DO TRENINGÓW?

Która z nas nie chciałaby wyglądać jak milion dolców ?!
Przychodzi moment, kiedy już nie możesz patrzeć na siebie w lustrze, a Twoje ubrania jakimś cudem stały się o 1-2 rozmiary mniejsze. Zapada decyzja: "Biorę się za siebie!". Motywacja sięga zenitu.
Zmieniasz tryb odżywiania, zaczynasz trenować...i nagle coś w Tobie pęka. Coraz częściej odkładasz trening na później, na jutro, szukasz wymówek, zniechęcona trudami rezygnujesz...
Co zrobić, aby uniknąć takiej sytuacji? Jest kilka zasad, o których nie powinniśmy zapominać :)



ZMIERZAJ DO CELU MAŁYMI KROKAMI
Zanim przystąpimy do treningów powinniśmy uświadomić sobie, że każda minuta ćwiczeń, każda seria jest ogromnie ważna i zbliża nas do osiągnięcia celu. Kluczem do sukcesu jest systematyczność. To ona wyrabia w nas nawyk, który po pewnym czasie stanie się dla organizmu zupełnie czymś naturalnym. Wtedy już nie będziemy musiały zmuszać się do ćwiczeń, bo po prostu staną się dla nas przyjemnością :)
Jak wiadomo nasz organizm nie lubi drastycznych i nagłych metod wymuszania na nim czegokolwiek, dlatego warto zacząć powoli , by ciało wprowadzić w rytm. Pamiętajcie- wszystko małą łyżeczką :) . Za jakiś czas samo będzie się domagało ruchu :)


NASTAW SIĘ OPTYMISTYCZNIE, ALE MYŚL REALISTYCZNIE
Kolejnym kluczem do sukcesu jest wiara w siebie. jednak na początku nie możemy sobie stawiać zadań niemożliwych do wykonania lub celów bardzo trudnych do osiągnięcia, co może doprowadzić do frustracji i zniechęcenia do treningów. Ale cel tez nie może być zbyt łatwy. Dlatego musimy dokładnie przeanalizować czego oczekujemy, w przeciwnym wypadku będzie zupełnie nieskuteczny.

WYZNACZAJ SOBIE CELE POŚREDNIE
Łatwiej jest wierzyć, że osiągniemy wymarzony cel, gdy widzimy efekty naszej codziennej pracy. Dlatego powinniśmy wyznaczać sobie cele na miarę własnych możliwości, które uświadamiają nam, że z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej!


By uniknąć przedwczesnego zniechęcenia, osoby, które chcą spalić zbędna tkankę tłuszczową muszą pamiętać, że nie zawsze waga potrafi obiektywnie pokazać efekty naszej pracy. Tkanka tłuszczowa ma większa objętość niż tkanka mięśniowa, dlatego głównie powinniśmy mierzyć obwody swojego ciała. Jeżeli waga spada nieznacznie, ale dawne ubrania robią się luźniejsze, to znak, że efekty treningów i diety są prawidłowe. Nasze mięśnie nabierają siły, kształtu i masy, a niechciane fałdki tłuszczu zanikają.



DOKUMENTUJ EFEKTY SWOJEJ PRACY
Jednym z największych motywatorów jest dokumentacja fotograficzna w momencie kiedy zaczynamy przygodę z fitnessem oraz wcześniej wspomniane przeze mnie mierzenie swoich obwodów. O wiele łatwiej będzie dostrzec nam różnicę w naszym wyglądzie. Kiedy tracisz zapał każda z nas powinna wracać do tych zdjęć i przypomnieć sobie z jakiego miejsca wystartowałyśmy i jak cholernie dobrą prace wykonałyśmy. Przed każdym treningiem wyobraź sobie sylwetkę do jakiej dążysz, formę jaką chciałabyś mieć i reakcje otoczenia na odmienioną i kwitnącą, nowa, lepsza wersję siebie :)


PIELĘGNUJ SWOJA EDYCJĘ LIMITOWANĄ
Zdjęcia fit-babek mają nas inspirować, ale pod zadnym pozorem nie powinny spędzać nam snu z powiek. Nie porównujmy się do innych, przecież każda z nas jest inna, ma inny tryb życia, inną budowę, inne treningi, inne cele, startujemy z innego miejsca. Nie bądźmy dla siebie zbyt surowe, starajmy się skupiać na atutach nie ma kompleksach.





Życie jest zbyt krótkie, by wiecznie marudzić! Jeśli nie jesteśmy z czegoś zadowolone czas najwyższy to zmienić.
Nie zapominajcie, że nie ma brzydkich kobiet są tylko te, które nie potrafią dostrzec w sobie piękna i cieszyć się małymi rzeczami.



 Jeśli jeszcze nie zaczęłaś (ale nie bez powodu jesteś u mnie na blogu) i potrzebujesz kilku moich wskazówek treningowych odsyłam Cię do lektury mojego poprzedniego postu :) 
TRENING DLA POCZĄTKUJĄCYCH, czyli jak, kiedy, gdzie i z kim zaczęłam ćwiczyć :)
 

Czy wiesz, że...
Ja trzymam all the time <3 Dlatego mam takie silne rączki ;)


Pamiętaj!


Nie poddawaj się!
... przecież razem zmierzamy na szczyt!



wtorek, 15 kwietnia 2014

7 powodów, dla których ograniczam buszowanie po facebook'u, czyli zaloguj się do życia...

Do napisania tego postu zainspirowała mnie Ewlea z Be Proud Of Your Body, zostawiając komentarz pod moim z jednych postów na fejsie: "Anetko! Ty się na mnie dąsasz?:) nie zaglądasz do mnie :( "
Otóż nie tylko jej należą się szersze słowa wyjaśnienia, grono jest o wiele większe.
Powodów, dla których jest mnie "mniej" i już nie jestem tak aktywna na innych fp jak dawniej jest kilka:

sobota, 22 marca 2014

CIĄŻA w świcie FIT :) Jaki wybrać trening, by nie zaszkodzić sobie i dziecku.

Jesteś aktywną Babką, dbającą o zdrowy tryb życia. Zastanawiałaś się jak będzie wyglądało Twoje życie-fit, kiedy postanowisz zajść w ciążę? Być może już jesteś, zupełnie tak jak ja :)

Zaczynając przygodę z fitnessem takie pytanie zadał mi mój mąż. Szczerze mówiąc niewiele wiedziałam na ten temat. Zdawałam sobie sprawę, że ciąża jest odległym planem i nie chciałam  "zamartwiać się" na zapas. Przyszedł moment, kiedy "odległy plan" był bliżej niż kiedykolwiek. I wtedy postanowiłam dowiedzieć się czego mogę się spodziewać, żeby móc przygotować się psychicznie.

 Otóż nasze dotychczasowe treningi wcale nie muszą przechodzić do historii. Nadal możemy zachować dobrą formę, która z pewnością ułatwi nam poród i pozwoli wrócić do sylwetki sprzed ciąży. Wystarczy dowiedzieć się czego nam nie wolno, jak powinny wyglądać treningi fit-babek w ciąży i na co zwrócić uwagę. Mam nadzieję, że uda mi się rozwiać niektóre Wasze obawy przed ćwiczeniami w ciąży.

środa, 26 lutego 2014

TRENING DLA POCZĄTKUJĄCYCH, czyli jak, kiedy, gdzie i z kim zaczęłam ćwiczyć :)

Moje poczynania fitnessowe praktycznie od samego początku możecie śledzić na facebook'u . Chciałabym, żebyście również tutaj mogli zobaczyć jak się zmagam i jaką frajdę mi to sprawia :) . Oczywiście równie dobrze już dziś mogłabym napisać post na temat moich obecnych treningów, ale postanowiłam, że zanim to zrobię wrócę do korzeni :) . O tym, co skłoniło mnie by wejścia do świata fit, możecie poczytać tutaj
Tym razem chciałabym napisać co zrobić, kiedy już wiemy, że chcemy zmienić swoje życie, ale nie wiemy jak ugryźć ten temat.

czwartek, 9 stycznia 2014

Powrót na dywaning... Tiptopkami do celu....

Powroty do treningów nigdy nie są łatwe, bez względu na to czy jesteśmy po chorobie, kontuzji, zabiegu (jak w moim przypadku) czy po prostu leń się wkradł...

Już przebieram nogami, tupię i nosi mnie jak cholera. Mam ochotę krzyczeć: tak chce mi się ćwiczyć!!!
Ale jak się okazuje nie zawsze "chcieć to móc"...



Gdy głowa chce...

wtorek, 31 grudnia 2013

Good bye 2013! "DWA SŁOWA", które zmieniły mnie bezpowrotnie...

Ten rok zaczął się bardzo pracowicie bez chwili wytchnienia. Odetchnęłam dopiero w kwietniu podczas upragnionego urlopu, na którym nie byłam od 5 lat.
Ale nie na długo...
Maj nie był dla mnie łaskawym miesiącem.
Pewnego dnia uklęknęłam przed szafą i zaczęłam płakać jak dziecko.

Aktywni w tej chwili :)