niedziela, 10 sierpnia 2014

Zawieszenie bloga, fp...

Kochane Moje Fit-Mamusie ♥ i Fit-Fajterki ♥
Jeśli śledziłyście mój fp, to wiecie, że jakiś czas temu zawiesiłam moją aktywność na fanpage z przyczym osobistych :/
Dziś zawieszam działalność na blogu (mimo, że już od dłuższego czasu się nie udzielam).
Obiecałam Wam relację z II tr c, również jej nie będzie., to zbyt trudne dla mnie....Niewątpliwie to był najpiękniejszy okres w tej ciąży i strasznie za nim tęsknię ♥ :'(
III tr c miał byc równie piękny... Niestety Bóg miał inne plany...
2,5 tygodnia temu urodziłam pięknego synka ♥♥♥ Miał tatusiowy nosek, oczka i włoski mamusiowe usteczka, bródkę, rączki i paluszki

Ważył 1250 g i miał 39 cm. Niestety fit-bobo dołączył do grona Aniołków :'( ♥ ♥ ♥
Z przyczyn niewidomych...  Podobno czasami "tak bywa"... 

Wcale nie podoba mi się bycie Aniołkową Mamą!!!!! I mam żal, że nasz bocian pomylił drogę!!!!
Mój optymizm umarł... Ale kiedy znów zobaczę iskierkę nadziei.... pojawię się... Kiedy....? Czas pokaże....

24 komentarze:

  1. Trzymaj się dzielnie <3 Modlę się o ciebie i twojego aniołka.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja również jestem mamą aniołka, kochana potrzeba dużo czasu ale czas uczy z tym żyć,choć nie boli to mniej, ściskam z całych sił :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi przykro, że również Ty jesteś Aniołką Mamą :'( dziękuję <3

      Usuń
  3. Anetka, jestem. Mam nadzieję, że o tym wiesz. Kiedy tylko poczujesz potrzebę i będziesz gotowa, dzwoń w dzień i w nocy. Kocham Cię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja rzadko się udzielam, ale śledzę i bardzo mi przykro, że taką wiadomość tutaj przeczytalam. :( Zycze Ci duzo sily, ,zebys umiala znaleźć w sobie jeszcze ten optymizm, za ktory Cie podziwiamy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mi przykro kochana ;-( życzę Ci dużo siły aż mi się łezka w oku zakręciła ;-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, jestem z Tobą mentalnie. Jestem całym sercem z Tobą. . .Tak mi przykro :/ :/ :/ Tulam najmocniej <3

    OdpowiedzUsuń
  7. życzę, by ból jak najszybciej minął.. bardzo mi przykro..

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana... Nawet nie wiesz, jak mi przykro :( wysylam Ci duuuuuzo energii. Sciskam, tule <3 <3 <3 Iza (Lets FIT Together)

    OdpowiedzUsuń
  9. To spora strata i na pewno ci źle ale czy nie uważasz; ze zbyt dużą aktywność przyczyniła się? Ja bym się tym obwiniala całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie uważam. Całą ciążę byłam pod ścisłą kontrolą lekarza, o czym wielokrotnie apelowałam inne przyszłe fit-mamy. Mogę Cię zapewnić, że moja aktywność fizyczna nie przyczyniła się do śmierci mojego dziecka.

      Usuń
    2. Aneta przez całą ciążę stosowała się do zaleceń lekarza i nigdy nie zrobiła niczego wbrew nim a tym bardziej wbrew swojemu Aniołkowi. Jej treningi były dostosowane intensywnością do danego etapu ciąży, przez długi czas musiała unikać aktywności, które najbardziej kocha. Wiem, bo byłam tego świadkiem! Jak w ogóle można napisać coś takiego...w takiej sytuacji??? Nie ma tu nawet cienia Jej winy, więc jakim prawem osądzasz...? W głowie mi się nie mieści jak można napisać taki komentarz... Dla Ciebie to tylko puste słowa a dla Anety to cios prosto w serce... Następnym razem pomyśl zanim wystawisz wyrok! I nie przepraszam za swoje emocje, bo są prawdziwe! A jak masz za dużo czasu na pisanie durnych komentarzy to otwórz sobie słownik pod hasłem empatia, ewentualnie taktowność... :(

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. http://f.kafeteria.pl/temat/36-tc-porod-martwego-dziecka-p_4333527/299
    Chodź do nas. Ja rok po stracie szukałam fit blogów i tak trafiłam do Ciebie. Jeśli będziemy umiały pomożemy, jeśli nie poczytasz i zobaczysz, że nadzieja umiera ostatnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że o tym nie wiecie jestem z Wami i często zaglądam do Was <3 Dziękuję, może dzięki Tobie się ujawnię :)

      Usuń

Czekam na Twój komentarz :)

Aktywni w tej chwili :)