wtorek, 23 sierpnia 2016

Batony orkiszowo-morwowe z chia bez pieczenia z Health boxa

Batony orkiszowo-morwowe z chia bez pieczenia z Health boxa ☺
☺3 łyżki oleju kokosowego
☺ 5 łyżek syropu klonowego bio (lub miodu)
☺3 łyżki cukru kokosowego (lub innego)
☺5 łyżek masła orzechowego (100%)
☺2 łyżki zmielonych daktyli
☺1szklanka łatków orkiszowych
☺0,5 szklanki wiórków kokosowych
☺5 łyżek nasion chia
☺opakowanie liofilizowanego ananasa
☺1 szklanka suszonej morwy czarnej.

W garnku mieszamy, olej kokosowy, syrop klonowy, cukier kokosowy, masło orzechowe i daktyle, doprowadzam do wrzenia. Po zdjęciu z palika dodajemy resztę składników  mieszamy. Przekładamy do wysmarowanej formy, wkładamy do lodówki do momentu stężenia.
Batony ze spokojem możemy przechowywać kilka dni. Chociaż nie wróżę im tak długiej przyszłości ;)
Słuchajcie, nie chcę że się chwalić, ale wyszedł zajebi*cie 😍😍😍
 
Nie dość, że Health Box trafił w mój gust idealnie, te jeszcze stał się pudełkiem inspiracji 😍
Prawda jest taka, że nie tylko blogerzy mogą go mieć. Wy również😊.
Od siebie dorzucam kod rabatowy 👉 healthbox01
Więcej informacji ofkors na stronie www.health-box.pl i na fb








piątek, 22 lipca 2016

piątek, 8 lipca 2016

Optymistyczne jedzenie: Rigatoni z cukinią i serkiem Mascarpone

" Grubaśne rurki makaronowe z kiełbasą, cukinią i porządną porcją serka Mascarpone- i jak tego nie lubić? Podaj jeszcze po kieliszku białego wina i piątkową kolację masz z głowy. "

No właśnie! Jak się nie skusić?
Odkąd jestem na etapie wychodzenia z redukcji = zwiększania porcji węgli znów chętniej sięgam po kluski ukochane ♥
Razem z mężem lubimy szukać jedzeniowych inspiracji. Dziś padło na "Good food" i rigatoni.

Pyszne, szybkie do przygotowania, zaledwie 35 min i łatwe do modyfikacji :)


  •  3 dobrej jakości kiełbaski wieprzowe <lub inne mięso>
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1/2 małej bulwy kopru włoskiego, pozbawionej naci (zachowaj ją) i pokrojonej w kostkę <niestety nie dostałam w sklepie, więc pominęłam>
  • 1/2 cebuli, pokrojonej w kosteczkę
  • 2 grube ząbki czosnku, posiekane
  • 200g makaronu rigatoni <rurki>
  • skórka i sok z 1 cytryny <ja nie przepadam za kwaśnym smakami, więc u mnie z połowy :) >
  • 100g mascarpone
  • 1 średnia lub duża cukinia
  • po 1 łyżce prażonych orzeszków pinii < z racji na cenę! użyłam mieszanki Bakalland "chrupiąca sałatka- słonecznik+dynia+orzeszki pinii> i startego parmezanu do podania <lub innego twardego sera>

  1. Ściągnij skórkę z kiełbasek i podziel mięso na małe kawałki. Na patelni rozgrzej oliwę, wrzuć mięso i smaż, aż się zrumieni i stanie się chrupiące.  Podczas smażenia rozgniataj je drewnianą łyżką, aby na koniec przypominalo grudkowate mięso mielone. Wybierz łyżką cedzakową tak, by na patelni pozostal tłuszcz, a następnie dodaj koper włoski, cebulę oraz czosnek i smaż na małym ogniu przez 10 minut, aż warzywa zmiękną, ale się nie zrumienią. Dodaj chlust wody, jeżeli zaczną przywierać do patelni.
  2. Zagotuj duży garnek wody, dodaj makaron, ugotuj według instrukcji na opakowaniu, aż będzie al dente. Odcedź zachowując przy okazji chochlę wody.
  3. Postaw patelnę z powrotem na ogniu, dodaj skórkę oraz sok z cytryny, mascarpone, cukinię i wodę z gotowana makaronu. Gotuj przez 2 minuty. Po czym dodaj makaron i mięso, wymeszaj. Przypraw do smaku, posyp nacią kopru włoskiego, orzszkami i parmezan. Nakładaj do misek prosto z patelni ☺ 
Przepis pochodzi z magazynu "Good food".


Danie może nie należy do typowych dań fit, ale nie samą sałatą człowiek żyje ;)

Smacznego ☺


piątek, 1 lipca 2016

"Jeśli jesteś sobą, nie masz konkurencji"


"Jeśli jesteś sobą, nie masz konkurencji".

Jesteś szczupła czy gruba, młoda czy stara, blondyna czy ruda, bogata czy biedna, masz rodzinę czy jesteś singlem, nie ma to najmniejszego znaczenia! ! !
Wiesz co tak naprawdę się liczy?
Bycie sobą 💙

Pieprz rekordy, obwody, wagę innych !!! Przecież to żaden wyścig!
Uśmiechaj się wtedy, kiedy Ty masz na to ochotę, marudź jeśli masz potrzebę. Do cholery jesteś tylko człowiekiem. Nikt nie ma prawa narzucać nam swoich racji.
Trenuj to, co sprawia Ci największą przyjemność. Wtedy, kiedy chcesz.
Dlaczego nie gonię Cię, kiedy leżysz na kanapie? Ponieważ to są Twoje wybory. To Ty decydujesz jak wygląda Twój dzień, Twoje życie. Żyj po swojemu.

Jeśli jednak wybierzesz życie fit, zaczniesz trenować, zdrowo się odżywiać pamiętaj, żeby pokonywać tylko i wyłącznie swoje słabości. Ciesz się każdym, nawet najmniejszym sukcesem. Jeśli nie masz wsparcia, tutaj na pewno go znajdziesz. Pisz, jeśli masz ochotę. Razem będziemy cieszyć się z każdego zrobionego treningu, każdego zjedzonego posiłku, każdego szalonego planu i każdego marzenia. 💙


Jestem tutaj, żeby inspirować! Nie bądź nikim innym! Bądź sobą!

czwartek, 30 czerwca 2016

"Leczenie dobrą dietą"

Spacery z dziećmi mają ten plus, że mama może jednym okiem doglądać młodzież, a drugim oddać się lekturze 👓📚🌈🌝

Od jakiegoś czasu jestem zakręcona na punkcie zdrowego odżywiania, a moja półka z fit-lekturą coraz bardziej się zapełnia. 😻😺

Teraz pora na "Leczenie dobrą dietą" 👌 , tak zachwalane przez dziewczyny 😊
I wiecie co? Mają rację 👍
Po przeczytaniu zaledwie kilku stron chcę więcej i więcej 😅



Kilka słów od autorki: 

" Książka Leczenie dobrą dietą jest efektem moich długoletnich poszukiwań w dziedzinie zdrowego odżywiania, leczenia organicznym jedzeniem i suplementami diety, nawadniania ciała oraz aktywności fizycznej.

  Nasze ciało ma dar samoleczenia pod warunkiem, że dostarczymy mu wszelkich składników odżywczych, najlepiej w odpowiedniej diecie. Kiedyś ta wiedza otworzyła moje oczy, a teraz przekazuję ją szczerze Państwu. Życzę zdrowia więc. "

Katarzyny Lewko vel. Pepsi Eliot

   "Książkę Leczenie dobrą dietą Katarzyny Lewko można by raczej nazwać podręcznikiem albo wademekum zdrowej żywności. Napisana zrozumiałym i przystępnym językiem zawiera mnóstwo informacji nie tylko o dietach, ale również o leczeniu chorób zdrowymi pokarmami z pełną pulą wartości odżywczych.
   Kiedyś całkiem przypadkowo odwiedziłem błoga prowadzonego przez Autorkę książki, badaczkę. która od wielu lat z pasją zajmuje się tematami żywienia i medycyną alternatywną. Jako lekarz jestem pełny uznania dla tych informacji medycznych. W moich praktykach kwartalnie mam około 1500 pacjentów z różnymi problemami i prawie połowie z nich nie wiadomo, jak pomóc, mając do dyspozycji jedynie konwencjonalne metody leczenia. Dlatego nieustająco poszukuję rzetelnych informacji o metodach alternatywnych. Książka o leczeniu dobrą dietą zbiera wnioski wielu badań, dzięki którym Czytelnik dostaje sporą dawkę najnowszej wiedzy umożliwiającej inne spojrzenie nie tylko na swoje zdrowie i dietę, ale również holistycznie na styl życia, a nawet światopogląd. Autorka nie narzuca w książce swojego stanowiska co do konieczności wyboru tej konkretnej, najlepszej diety prowadzącej do zdrowia i uzdrawiania. Chociaż można się domyślić, że jedzenie roślin stanowi dla niej priorytet. Osobiście skłaniam się ku diecie niskowęglowodanowej typu paleo, a ostatecznie czas pokaże, kto ma rację.
   Jako lekarz polecam książkę Leczenie dobrą dietą nie tylko Czytelnikom zainteresowanym najnowszymi informacjami o zdrowym odżywianiu, ale i lekarzom, z których większość niestety nie ma o tym pojęcia. A to właśnie zdrowa żywność powinna być naszym lekarstwem.

Lek. med. Krzysztof Polański - specjalista w dziedzinie radiologii oraz chorób wewnętrznych. Prowadzi własną praktykę lekarza rodzinnego w Dippoldiswalde oraz w Dreźnie. Poza medycyną konwencjonalną oferuje swoim pacjentom alternatywne metody leczenia z akupunkturą i tradycyjną medycyną chińską."




Lubie czytać tego typu książki?
Może coś polecacie? 😊

Optymistyczne Jedzenie -> OMLET


Każdy posiłek jest równie ważny jak śniadanie. Ale to dzięki niemu od rana mamy energię na cały dzień, poprawiamy swoją koncentrację i humor 😊 .
Idealne śniadanie według Optymistki?
O M L E T 
💕  💕  💕

Mega pożywny, mega smaczny, mega łatwy i mega szybki 🏃😃


Czereśniowo-jaglany:

✅ 2 jaja
✅ 50g płatków jaglanych
 
✅ kilka czereśni bez pestek
pół łyżeczki cukru kokosowego (lub ksylitol)
✅ olej kokosowy do smażenia 

 Ommmmm Ommmmmm ☺





Z serem cheddar i szynką parmeńską:

 ✅ 2 jaja
 ✅ 2 plasterki szynki parmeńskiej (bez tłuszczyku)
 ✅ 15g sera cheddar
 ✅ 1/4 łyżeczki oleju rzepakowego do smażenia
 ✅ sól, pieprz

Uwielbiam  💕

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czekoladowo-jaglany:

 
✅ 1 jajo
✅ 50g płatków jaglanych
✅ 25g czekoladowej odżywki białkowej (jeśli nie używasz pomiń)
✅ pół łyżeczki cukru kokosowego (lub ksylitol)
✅ olej kokosowy do smażenia

Dodatki : hulaj dusza 😉 :D
U mnie : trochę twarogu półtłustego 🍚, fitnutella ze śliwek 🍑, melon 🍈 , truskawka 🍓 , mięta 🍃




PYYYYYCHAAAAA 😋😋😋😋



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Z szynką i serem:
 ✅ 2 jaja
 ✅ 20g szynki 
 ✅ 10g sera żółtego
 ✅ 20g papryki
 ✅ 1 łyżka szczypiorku
 ✅ 1/2 łyżki oleju rzepakowego 
Dodatki: pomidorki koktajlowe plus pieczywko, u mnie niezmiennie żytnie bez drożdży z kiełkami.
 

niedziela, 12 czerwca 2016

Reaktywacja bloga- z pasją nie wygrasz!

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad powrotem...

Najpierw do żywych powrócił mój fanpage, teraz przyszła pora na reaktywację bloga☺

3...2...1... START 💕 .



Jeśli zastanawiacie się co to za baba na zdjęciach poniżej już wyjaśniam- ja .




Przez cały czas, kiedy milczałam, działo się w moim życiu. Po stracie synka przyszła okrutna choroba- depresja. Moje życie zmieniło się o 180 stopni. Kompletnie straciło sens.
Życie znów skopało mi dupsko, tak dotkliwie, że przez półtora roku nie mogłam na nim usiąść... Na palcach jednej ręki mogę policzyć ile osób walczyło o mnie. Ale nie o tym chcę pisać. Przynajmniej na razie. 
Wygrałam z tym kurestwem! A może bardziej odpowiednie słowo to WYGRYWAM. I tego się trzymajmy☺

Mimo wszystko nigdy nie przestałam walczyć o swoje marzenia. 
Na zająca dostałam piękny prezent w postaci dwóch kresek. Mimo wielu pobytów w szpitalu i zawirowań, dałyśmy radę! Dokładnie w dniu terminu porodu na świat przyszła Gabi 💕 . 3300g szczęścia i 57cm miłości idealnie pod choinkę ☺


Powrót do formy sprzed ciąży okazał trudniejszy się niż przypuszczałam. Przeklinałam każdą zjedzoną drożdżówkę, każdą najmniejszą kostkę czekolady. Mimo powrotu do treningów waga stała jak zaklęta, a moja frustracja z dnia na dzień rosła.
Miałam dwa wyjścia: albo zaakceptować siebie, albo wziąć się w garść i zrobić wszystko, żeby znów czuć się dobrze we własnym ciele.



Wtedy powiedziałam sobie : STOP Ogarnij się i weź się do roboty zamiast użalać się nad sobąNie wstyd Ci?! Przestań marnować czas
Tym razem nie chciałam już tracić ani jednej minuty i wracać do formy metodą prób i błędów. Pierwszy raz oddałam się w ręce profesjonalisty. 
Maciej Moja Przemiana zgodził się wziąć pod swoje skrzydła matkę karmiącą
 
I stało się...!!!!!! W marcu machina ruszyła
badania wykonane, pomiary i foty zrobione, plan żywieniowy i treningowy trafia w moje ręce.
Przetrwałam święta u rodziców, przerwałam wyjazdy i spotkania towarzyskie (ufff... 😰). Przetrwałam również chorobę x 2. Bywało ciężko, czasami nawet baaaardzo...
Chwile zwątpienia? Tak, tylko jeden jedyny raz, tuż po chorobie kiedy waga i obwody stanęły. Ale dałam radę Cholera dokonałam tego I zabrzmi to teraz nieskromnie, ale jestem z siebie dumna 💪


Efekty naszej współpracy po 8 tygodniach możecie teraz Wy ocenić
O 8kg, 10cm w pasie, 8cm w biodrach i 5cm w udach mniejsza Aneta, podobno jeszcze Wieczna Optymistka ☺☻

 
Prawda jest taka, że Maciejowi chyba nigdy nie przestanę dziękować 
Dzięki, dzięki Maciejo 😘



Teraz znów jestem z Wami 💕
Ogromnie się cieszę, że po tak długiej nieobecności są jeszcze osoby, które chcą mnie czytać na fejsie 😘😘😘
Bardzo Wam dziękuję 👍💙💚💛💜👍

Być może i tutaj kilka osób zechce mnie odwiedzać ☺

Z każdym tygodniem podnoszę sobie poprzeczkę coraz wyżej 🔝.
Teraz robię rzeczy, o których wcześniej nawet bałabym się pomyśleć 😜
Jestem nakręcona maksymalnie


Nie trudno zauważyć, że od publikacji mojej przemiany minęły kolejne tygodnie. Jest mnie jeszcze mniej ☺

Od marca straciłam :
✅  waga 9,6 kg
  pas 14,5 cm
  biodra 10,5 cm
✅  udo 7,5 cm



Moja redukcja dobiega końca... 
Jeżeli jesteście ciekawi mojej dalszej przemiany, zaglądajcie ☺


Pozdrawiam Aneta. 


Aktywni w tej chwili :)